Obserwatorzy

wtorek, 14 maja 2013

Biedronkowa pomadka OEPAROL

Najpierw pojawiła się ( w sumie to pojawiły, bo są 3 "smaki" ) w chyba letniej gazetce urodowej. Myślałam, że są tak tylko na chwilę jak Eveliny, czy Belle ;) Szukałam w koszach, a tu nic. Wrr jak zwykłe wszyscy mają tylko do mojej Biedronki nic nie dociera. Poszłam jeszcze pobuszować po półkach, a tu coś mi mryga między kremami z BeBeauty.

Oo.. Czyli weszły do oferty na stałe, skoro dostały swoje osobiste miejsce w gablocie :>

Najpierw były na tych półkach po 5zł, teraz widzę je przy kasie, za dokładnie 3zł. A u Was jak?

No i tak wg mnie, miejsce przy kasie jest miejscem dla nich najlepszym, bo to raczej pomadki z serii średnich, aby na szybko jak nie ma nic innego kupić i złagodzić ściągnięcie ust, a 3 zł akurat nie szkoda. Później ewentualnie zużywać do ujarzmienia brwi, czy róznych takich :) 

Ja jedną z nich kupiłam z pełną premedytacją i wcale nieprzypadkowo i jestem trochę zawiedziona. Chociaż do brwi są ekstra, bo im to wszystko jedno czym je nabłyszczam :P


Opakowanie: Ysz, producent poszedł w złą stronę jak dla mnie. Zapakował kompletną plastikową tandetę w całkiem fajniutkie, kolorowe pudełeczko. No pewnie, marketing, owocki już z daleka rzucają się w oczy. Co z tego, skoro po kilku tygodniach używania, scierają się wypustki zatrzaskowe, no i teraz  mojego owocowego Oeparola mogę używać tylko w domu, bo skuwka nie trzyma się wcale i wypada od razu po odwróceniu dziada do góry nogami.

Wolałabym żeby tą kasę włożyli jednak w lepsze opakowanie właściwe, niż w marketingowy wabik i do tego zanieczyszczacz środowiska, jak już tak się czepiam :>


Działanie: Niby fajnie, balsamik jest średnio twardy, gładko sunie po ustach i zostawia malutki, nienachalny połysk. Fajne też jest to, że nie wkurza, bo ile razy by nie smarować, to warstwa nadal jest cieniutka a nie, że smalec i pół kilo łoju, że aż cieknie po bokach, jak to mi się zdarza, gdy przesadzę z Carmexem :P

Nie lepi się i nie zlizuje tak szybko, delikatnie, doraźnie nawilża i ukrywa (ukrywa, nie likwiduje) skórki. Nadaje się pod szminkę, chociaż rzeczona traci wtedy na intensywności, nadaje się nawet na szminkę jeśli tamta z gatunku tych trudno scieralnych, jednak nie nadaje się do nawilżania jako takiego, że na stałe.


Moje średnio wymagające, jednak bardziej suche niż nie, usta po starciu pomadki niby są przez jakiś czas miększe, niby nawet takie całuśne i ekstra. A tu po dłuższej chwili chcę gdzieś wyjść, wyciągam jakąś szminkę i okazuje się, że niestety usta nadal mam w takim samym stanie jak przed całą operacją. I skórki też nie zniknęły, chociaż używam jej dzień w dzień. Nakładanie jej na noc również dużo nie daje.

Ale używam sobie i już prawie widzę koniec. Nie lubię wyrzucać, a ta aż taka zła nie jest żeby zasłużyć na kosz. Po prostu coś lekkiego, na szybko, aby było miękciej w usta. A do odżywiania i ratowania na serio lepiej zaopatrzyć się w drugą :) Droższą. No bo nie oszukujmy się, za taką cenę to i tak spisuje się ekstra, ale nie ma co specjalnie leciec do Biedronki i wykupywać :)


Zapach/smak: Niby jest tam te mango, ale z czymś pudrowym, tak jak te pudrowe cukierki. Nawet w konsystencji nie jest typowym tłuścioszkiem, tylko ten puder gdzieś się przebija. A w smaku trochę jak perfumy z mydłem :) Ale to trzeba się porządnie wlizać żeby poczuć :P

Czyli tak ogólnie to kolejny delikatniaczek-mało działaczek :)

51 komentarzy:

  1. często na nie zerkałam jednak nidy nie wpadły do mojego koszyka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dałam skusić odrazu :)

      Usuń
  2. A już chciałam się na niego skusić ;-) Dobrze, że tego nie zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic specjalnego, lepiej poszukać jakiejś innej :)

      Usuń
  3. Miałam tę pomadkę, ale w innym wariancie. Szału nie było ;) Spodziewałam się więcej, bo pomadki Oeparol pamiętam z moich nastoletnich czasów :D i wtedy były świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mialaś mniejsze wymagania, albo tylko teraz wypuścili taką średnią serię, aby była :)

      Usuń
    2. Oj nie, usta zawsze były u mnie newralgicznym punktem :(

      Z pewną nostalgią wspominam pomadki Nivea, które miały tylko jeden wariant i były w takich granatowych opakowaniach. Rany, ale to dawno było! jak miałam naście lat :P

      Usuń
  4. oglądałam ja, ale w sumie dobrze, że nie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka razy myślałam nad nimi, ale nigdy nie wzięłam. Hmmm, chyba nic nie tracę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam wersję o zapachu owoców leśnych, ale się złamała. Może nawet i lepiej, bo była bardzo średnia w działaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad tym wariantem, ale w sumie i tak już po niego nie wrócę :)

      Usuń
  7. Chciałam wczoraj kupić tą pomadkę ale w tesco. Była droższa... chyba jeszcze raz tyle :P. Dobrze, że nie kupiłam bo moje usta są bardzo wymagające ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to wyłapujesz te oszustwa cenowe :D O, to dla wymagąjących się kompletnie nie nadaje :)

      Usuń
  8. Kiedys zauważyłam je w mojej Biedronce przy kasie i wydały mi sie zbyt tanie by mogly cos zdziałać i stwierdzilam ze nie warto, jak widac nie pomyliłam sie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś nosa ^^ Jednak nie wszystkie biedronkowe kosmetyki, za grosze, się sprawdzają :)

      Usuń
  9. Jak dla mnie jest trochę za twarda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda? Oo.. moja jest bardziej w kierunu miekkich, ale to wg mnie :]

      Usuń
  10. A ja ją lubię. Mam wersję malinową. Opakowanie jest solidne, pomadka na doraźne potrzeby też spoko - nie lubię chodzić z suchymi ustami a nie zawsze mam możliwość malowania się kolorem. Nawet nabyłam kolejny egzemplarz bo pierwszy jest na wykończeniu. W innych sklepach widziałam po ok. 10 zł, w Biedrze faktycznie są obecnie po ok.3 i obawiam się, że jak je wyprzedadzą to będzie po nich. Hmm, chyba kupię sobie jeszcze jedną:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co usta to opinia :D Fajnie, że Tobie odpowiadają :] Nie pomyślałam o tej przecenie i przeprowadzce na kasy w ten sposób, faktycznie może je wyprzedają do czysta i już nie będzie. To kupuj póki są, bo 3zł to nie 10zł :P

      Usuń
  11. Trzy złote to jeszcze nie majątek, więc pewnie bym nie żałowała. Lubię wszelkie mazidełka, może i to wpadnie mi do koszyka, jak jeszcze je wyszperam :D Bardzo obszerna i szczegółowa recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo nie majątek, nie widziałam żadnej innej w tej cenie :) Tym bardziej nie zaszkodzi jej wypróbować :] Dziekuję, cieszę się, że Ci się podobała :*

      Usuń
  12. Do dziś się nad jej kupnem zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, za te 3zł można dorzucic do zakupów i sprawdzić jak się spisze :]

      Usuń
  13. Miałam malinową, szału nie robiła;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie za bardzo lubię z takimi pomadkami :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Oeparol wcale nie taki biedronkowy. W każdym markecie, hipermarkecie czy aptece jego pełno. Kremy ma całkiem całkiem, ale pomadki to dno całkowite jak dla mnie. Stara wersja była boska, a to czego teraz pełno to aż mi się płakać chce, że kupiłam od razu dwa opakowania..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zrobili jakaś gorszą, tanią wersję właśnie do takiej masowej marketowej sprzedaży? Tyle, że jedne markety (Biedronka) sprzedają je faktycznie tanio, a drugie narzucają marżę i puszczają po zawyżonej cenie, z tego co zauważyła Aleksandra..
      Zużyj do brwi ^^

      Usuń
  16. Miałam kiedyś krem z tej firmy i był super na moją suchą twarz :) Pomadek mam na razie za dużo, więc nie skuszę się na przeciętniaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już się kusić to na coś ekstra :] A o kremach właśnie czytałam dużo dobrego :) Ja też mam suchą twarz, to może i u mnie by się spisał :>

      Usuń
  17. Ta pomadka na mnie patrzy ilekroć jestem w Biedronce.. ale się jej nie dam, skoro piszesz, że średniaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki średniaczek, że zamiast przywoływać Twój wzrok powinien wydobywać z Ciebie tylko głośne: phi :P

      Usuń
  18. Nigdy o niej nie słyszałam, ale mam wielką ochotę na Biedronkowy płyn micelarny. Podobno go wycofują, tak? Szkoda, że nie dane było nam się postać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też słyszałam, że wycofują i też jeszcze go nie używałam :( A nie mam co kupować, bo w zapasie jeszcze leżą 3 mleczka..

      Usuń
  19. 3 zł!!! O boże, to jest ekstra z takim działaniem ;)))
    Ja miałam traducyjną wersję, nie smakową, i z apteki, nie z Biedronki, i było fajnie i miło i na długo ;) Ale wypróbuję tez tą za 3 zł ;) Nie do wiary! ;)))
    Miłego wieczorku ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta tradycyjna wersja podobno była wypasiona w kosmos :D No z tymi 3zł to sie popisali, znowu Biedronka pokazała, że nie oszukują klientów, bo podobno inne markety sprzedają normalnie, po 10 zł z tego co dziewczyny pisały.. Warto dorzucić do zakupów i przekonać się, jak działa :)
      Wzajemnie :***

      Usuń
  20. póki co ja testuję masło do ust z nivei i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja jej u siebie nie widziałam... Może od razu jak rzucili to wszystkie wykupili?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. to by dowieźli nowe, bo zostawili je na stałe.. Ciężko ją zobaczyć na półkach, ja swoje na początku przez długi czas miałam w dziale chemicznym, między szamponami :) Dopiero teraz przy kasach. Chyba, że je chcieli wyprzedać do czysta, i stąd ta zniżka na 3 złote i może właśnie u Ciebie im się już udało.. Ale sprawdź przy szamponach i kremach tak dla pewności :)

      Usuń
  22. pierwszy konkurs na moim blogu !!!
    zapraszam do wzięcia udziału !
    http://exploremystoryx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że ma takie średnie działanie. Nie wiem, czy u mnie są, ale to dlatego, że się za nimi nie rozglądałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. to szukam dalej, dobrze,że to przeczytałam, bo z biedry zawsze cos wyłowię:P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja kupiłam tę pomadkę, bo innej nie było, a usta wołały o pomoc po tym jak Nivea cała mi się wręcz rozlazła i musiałam ją wyrzucić :/. Używałam Oeparolu przez ponad pół zimy i w sumie jestem zadowolona. Chroniła usta przed zimnem i nawilżała w mniej ekstremalnych sytuacjach - w poważniejszym wysuszeniu niestety nie radzi sobie, ale na co dzień moim zdaniem jest lepsza niż wspomniana Nivea. Opakowanie mi się nie otwierało- może akurat trafiło Ci się jakieś felerne - ale faktycznie mogliby się lepiej postarać z tym jego wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jak u Ciebie się spisała w zimę, jeśli nawet w mniej ekstremalnych sytuacjach, to i tak dobry wynik :) Nie używałam dawno Nivei, ale moje ostatnie przygody z nią, też nie należały do udanych, już zwykła wazelina radziła sobie lepiej. No i cenowo Oeparol góruje nad Niveą, to bezsprzecznie :) Tym lepiej, że Ci przypasował :] Fakt, może po prostu tak trafiłam..

      I witam Cię u mnie, miło mi, że dołączyłaś :D

      Usuń
  26. A ja poluję na pomadki carmexa :D
    Dodaję Twój blog do obserwowanych, zapraszam na mój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się u mnie rozgościsz :)

      Usuń
  27. mam malinową wersję i bardzo podobna opinie co do działania, mnie oprócz tego drażni jeszcze ten "zapach" taki dość gorzkawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dobrze, że nie brałam malinowej, bo już całkiem bym narzekała. Za to kupiłam w Biedrze pomadkę z Evelinea i tam to gorzkawy jest smak :O

      Usuń

Bardzo się cieszę z każego komentarza i czytam je wszystkie :)

Na pytania odpowiadam na swoim blogu pod danym pytaniem, aby również inni mogli poznać odpowiedź.

Nie musicie zapraszać mnie do siebie, zaglądam do każdego komentującego i bez tego :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...