Wprawdzie kryje w sobie Dimethicone copolyol, ale ten zmywa się samą wodą, więc uznaję, że się nie liczy :) Zaraz po nim jest tytułowy ekstrakt z nasturcji, więc już całkiem wszystko w porządku, misja zakończona powodzeniem.

Zapach: delikatny, nienachalny, trochę kawiatowy, ale po jakimś czasie zaczął zalatywać chemią. Nie utrzymywał się na włosach po spłukaniu.
Użytkowanie: To najciekawsza dla mnie rzecz, gdyż to moja pierwsza odżywka, która się pieni. Nie wiedziałam, że odżywki mogą tak robić :) No więc, ta się pieni. Dla mnie to nawet na plus, bo dzięki temu miałam pewność, że pokryłam nią równomiernie całą czuprynę. Chociaż ani trochę nie poprawiło to wydajności. Ta była średnia; odżywki w porównaniu z innymi nakładałam trochę więcej niż zwykle, ale nie do przesady. Spłukiwała się bardzo dobrze.
Działanie: Ogólnie większość odżywek działa u mnie tak samo i nie widzę między nimi dużej różnicy. Jeśli już któraś się wyróżnia to na minus, bo albo przesusza, albo obciąża.
Ta była w porządku. Już podczas spłukiwania włosy były śliskie i łatwo dawały się rozczesać palcami. Tego głównie oczekuję od odżywek, ponieważ z racji kręconych włosów, to jedyny czas kiedy je rozczesuję ( nie licząc czesania przed samym myciem ) Do odżywiania służą mi oleje i maski. Odżywka ma w moim przypadku ułatwiać rozczesywanie i nie szkodzić. Ta nie szkodzi. Nie obciążała mi włosów, nawet kiedy nałożyłam jej wybitnie dużo. Włosy ładnie się układały, nie przetłuszczały szybciej.
Po prostu całkiem przyzwoita odżywka, spokojnie można kupić. Szczególnie włosomaniaczki, unikające silikonów :)
Koszt ok 9zł / 500 ml
duży plus za idealne rozczesanie :D
OdpowiedzUsuńGłówny cel: wykonany :D
Usuńlubię te balsamy
OdpowiedzUsuńJa nie używałam jeszcze innych z tej serii, jestem ciekawa czy się między sobą różnią?
UsuńJeszcze nie miałam, ale moja litrowa maska mleczna wystarczy na bardzo długo :)
OdpowiedzUsuńTeż właśnie się dorobiłam litrowej mlecznej maski, nie wiem kiedy ją zużyję, a chciałam kupić 2 :P
Usuńpodobno te balsamy są bardzo dobre, ale ja jeszcze nie próbowałam ich.. muszę w końcu się skusić:)
OdpowiedzUsuńKoniecznie się skuszaj i napisz swoją opinię :)
UsuńMrs potters balsamy już od jakiegoś czasu są moimi ulubieńcami;) tego akurat jeszcze nie miałam, ale jak skończy mi się z aloes+jedwab, który obecnie mam tej firmy, to wypróbuje ten;) dodam, że kupuje je zawsze w Carrefour bo tam zawsze są w cenie 5.99 - 6.89 zł / 500ml ;)))
OdpowiedzUsuńO to o wiele taniej :) Ja swój znalazłąm w małej osiedlowej drogerii a tam wiadomo, ceny wywindowane :)
Usuńkiedyś używałam sporo ich kosmetyków, nie wiem czemu przestałam, pora to naprawić :)
OdpowiedzUsuńA ja niestety nie lubię, zapach był brzydki i włosy się dużo szybciej przetłuszczały:C
OdpowiedzUsuńO to szkoda, zapach jeszcze można jakoś ścierpieć, ale przetłuszczania wcale..
Usuńwygląda kusząco, jeśli faktycznie jest taka dobra to chyba kiedyś się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńObserwuję
Zapraszam do mnie na rozdanie : http://pissing666.blogspot.com/2012/11/organizujemy-rozdanie.html, do wygrania fajne nagrody ! Przewiduję nagrody pocieszenia :)
Dziękuję :) Na pewno zajrzę :)
UsuńJuż dawno miałam na nią chęć, ale chyba sobie jeszcze poczekam.
OdpowiedzUsuńZawsze jak jestem w Rossmannie to zastanawiam się nad kupnem jakiegoś produktu z Mrs. Potter's, ale zawsze jednak kupuję, coś innego. Może w końcu się skuszę na ten balsam, bo mam bzika na punkcie włosów. Skład rzeczywiście przyjazny!:D I ciekawa sprawa, że się pieni, też się z tym nie spotkałam, przy odżywkach!:D
OdpowiedzUsuńNo skład jest bardzo fajny, z takich dostęnych mi odżywek to dorównuje mu chyba tylko Garnier Awokado :) Skuś się koniecznie i napisz jak się u Ciebie sprawdzi :) No ja byłam w szoku kiedy pierwszy raz go użyłam :P
Usuńnie używam odżywek - po kazdej moje włosy sa 'dziwne xd'
OdpowiedzUsuńJa bez nich miałabym jeden wielki kołtun na głowie :)
UsuńKurcze, ja jej nigdzie znaleźć nie mogę! :D
OdpowiedzUsuńSzukaj w małych drogeriach, ja właśnie tam znalazłam :) I wiem, że jeszcze w Intermarche są jakbyś miała gdzieś blisko :)
UsuńNie słyszałam o nim. ;)
OdpowiedzUsuńnigdy nie mialam;)
OdpowiedzUsuńslyszalam tylko o szamponach z tej seri;)
super jest on;)
OdpowiedzUsuńobserwujemy?http://poower-puff.blogspot.com/
Nigdy nic nie miałam z tej firmy:p a ten balsam widzę po raz pierwszy:P
OdpowiedzUsuńodżywki i szampony tej firmy stosuje od baaaardzo długiego czasu - miałam już chyba wszystkie rodzaje
OdpowiedzUsuńczasami robię skok w bok ale zawsze pokornie do nich wracam bo spisują się u mnie świetnie
Ja używałam tylko balsamu aloesowego z Mrs.Potter's i bardzo go chwalę :)
OdpowiedzUsuńDołączam do obserwatorów i zapraszam do mnie:
caths-life.blogspot.com